• Wpisów:271
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 04:37
  • Licznik odwiedzin:28 645 / 2683 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam nadzieje, że będzie dla was chociaż troszkę życzliwszy. Dopiero idę spać bo w łóżku zalęgło mi się coś zarośniętego xD Jak go kocham to się niemiłosiernie rozpycha i...
I zgrzyta zębami >
Doprowadza mnie to do furii ale i tak nie do tego stopnia jak położenie mojej kumpeli. Nie jest jakaś najbliższą przyjaciółką*nie posiadam takowych więc może dlatego*, ale zostawił ją facet, utykając, że ma nijaki charakter. ładnie się tłumaczył czemu jego kutas żyje oddzielnym życiem. Efektem jego głupoty jest jej *mam nadzieje chwilowa* załamka w najgorszym momencie... Jest na koloniach z dziećmi jako wychowawca i nie przedłużyli jej umowy na drugi turnus. Mieszkanie ma załatwione od końca miesiąca a przyjeżdża już jutro i #olaboga.
Mam wstać o 8 żeby zawieźć papiery na uczelnie a siedzę*widzicie na screenie która jest godzina* i prowadzę poradnie sercową...
Przynajmniej pojeździłam sobie dziś autkiem po wioseczkach okolicznych i wychillowałam.
Po zajebistym tripie z kumplem*z zajebistym kumplem* musiało przyjść coś beznadziejnego...
Może chociaż przyśni mi się coś przyjemnego
DOBREJ NOCKI ROBACZKI
 

 
Jakiś czas temu rozpadła mi się dość mocna relacja..
Czy to była przyjaźń.. Chyba nie, skoro się rozpadła a bardzo chciałam żeby to się utrzymało...
Wszystko rozbiło się o moją frustrację (nie mogę pić piwa , kawy i wchłaniać wieluuuu, wielu innych rzeczy) bo wyszły mi słabo badania wątróbki. Nie chciałam go martwić, ale tak wyszło, że się pożarliśmy.
Tumtumtum... No cóż, musiałam sobie jakoś poradzić... Więc zalepiłam te ogromna dziurę w serduszku NALEŚNIKAMI Z CZEKOLADĄ I BANANAMI <3
Tego co prawda też mi chyba nie wolno jeść, ale nie umarłam jeszcze xD
Czas spać, jestem poważnym pracującym człowiekiem.. Czy coś. Bardziej czy coś chyba.. No cóż, słodkich snów Misiaki :3
  • awatar małaWoah: Dietka wątrobowa powiadasz? Też z nią mam problemy, 2 lata ścisłej diety ale nie wytrzymałam i jem na co mam ochotę albo się przyjmie albo nie :P
  • awatar miszmaszz: smacznego pozytywna kobieto :D
  • awatar Wszystko z mojego życia♥: Smacznego... Będzie dobrze jeśli to była prawdziwa relacja to ona wróci. A jeśli nie to nie był ciebie warty
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kurcze, zaczynam się czuć jak dorosły człowiek...
Praca, praca. Nie widuje się z ludźmi z którymi bym chciała bo nam się grafiki rozjeżdżają, albo studiują/pracują na jakimś wypizdowie..
Awww....
Dobranoc,JA CHCE MIEĆ ZNÓW 15 LAT.
 

 
Jak się pierniczyć to wszystko na raz..
Ale po kolei . Tak, ten weekend był zły. Składał się z ogromnej ilości małych niepowodzeń po których gdyby tylko występowały pojedynczo olała bym to i poszła dalej. Musiało być inaczej. Od wczoraj dojeżdżałam do kumpla 3 razy dłużej, zlał mnie deszcz, ludzie z którymi się umówiłam bo mieli odebrać dokumenty nie przyszli (żadna z 6 osób), w knajpie podali mi stare, śmierdzące jedzenie którego się nawet nie tknęłam a osoba z którą się umówiłam na odbiór aparatu zorientowała się po 4 h, że jej się telefon rozładował a przecież się ze mną umawiała.. Było tego chyba jeszcze trochę. Na tyle dużo żebym znów zaczęła publicznie przeklinać na głos. Jestem bezradna wobec cudzej bezradności czy zwykłej wredocie. W tym wszystkim K. moje małe światełko w tunelu przygarnął mnie na herbatkę, wysuszył, nakarmił lodami z maca i przeszedł się do Eszewerii na kawę. Ja chce już po maturach, wolne i do Opola. Tak Opola, na konwent. Na razie odpływam do krainy Morfeusza, muszę się jutro wygramolić przed 14 z domu
Dobranoc świecie, bądź milszy...
  • awatar American Apparel.: Chyba każdy ma czasem takie gorsze dni. Trzymaj się :)
  • awatar Gość: Współczuje :( Moze Cie to pocieszy, ale dla mnie kazdy weekend jest okropnie trudny XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak się zastanawiam po co mi ta cała matura, te wszystkie ceregiele jak ja dalej mentalnie jestem gimbem...
Przynajmniej się nie oszukuje xD
Dobranoc robaki, muszę wstać wcześnie, rano jadę kupić buty <3 <kochambutykochambutykochambuty>
Notopa
 

 
Chyba potrzebuje wrócić.
Próbowałam skleić coś nowego, ale jestem za bardzo przywiązana do tego, kupa czasu...
Kuba polecam wyłączyć powiadomienia z pingera xd
Dzieje się trochę i jeszcze więcej...
Zjada mnie przedmaturalny stres a raczej strach przed tym co później. Moje plany na przyszłość legły w gruzach, nie zostanę wysokim sędzią (hehe), patologiem ani gwiazdą estrady... Barmanem raczej też nie, zapiła bym się na śmierć xd Chciałam wyjechać do Rzeszowa na studia, ale mam o to jakąś kosmiczna spinę z S. i trochę mnie to niepokoi. Ogólnie dużo się pozmieniało przez to liceum i muszę wrócić do formy. Brakuje mi zgranej paczki znajomych i paczam z taką cholerną melancholią wstecz. Cóż trza żyć dalej, nawet jak przytyło się do rozmiaru 36
Dietetycy mówią, że powinno się jeść na małych talerzykach bo człowiek je oczami i talerzyki nie powinny być białe bo jesteśmy do tego przyzwyczajeni i kojarzy się nam to z wyżerą. Ja od jakiegoś czasu jem śmiecioweżarło. Nie mam do siebie pretensji bo ani na białych ani na talerzykach xD
Boże to jest głębokie..
 

 
Dalej nie mogę sobie poradzić..
Chciała bym tylko wiedzieć o co chodziło..
 

 
Pojechane. Samochód odmówił współpracy dokładnie w połowie drogi. Brak noclegu, plecaki zamknięte w aucie u mechanika to było mało. Żeby sytuacji nadać apokaliptycznego wydźwięku moje dzieciaki buchnęły płaczem po tym jak dopuściły do informacji, że jednak nie dotrę. Poza tym wszystkim zawiesiłam działalność fejsbukową i czuje się delikatnie nieswojo, może pusto?
 

 
Jest weekend..
A ja zalegam w domu...
We wtorek jadę do moich dziecków na obóz..
MUSZE WYZDROWIEĆ :C
 

 
"Dzwonię bo od 2 godzin leżę w łóżku i myślę nad życiem. Dziękuję Ci Maluch, że jesteś. Prócz mojej dziewczyny jesteś najbliższą mojemu serduszku osobą"
Awww... Mój kuc, z nim można konie kraść i wódkę z kieliszków na wino pić <3
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
tak to jest...
Siedzę i gadam z kumplem 5tą godzinę i chyba czas spać...
Ale rozmawia się tak.. Tak dobrze :3
A który pysiek jeszcze nie śpi? :3
 

 
Skierowania, konspekty, wyniki, karteluszki ze szkoły, umowy, dokumenty, zgody, druczki, wnioski...
Tona papierków do ułożenia.
Tak.. Na pewno wszyscy to kochają
 

 
Jak wczoraj było strasznie tak dziś cieszy mi się mordeczka.
Mój dobry kolega sam zaproponował, że idziemy na miasto a jest lekko, hm... Aspołeczny.
Awwwww <3
 

 
Pierwsza gleba na lodzie, popierniczone proporcje w cieście, rozwalony dzbanek i uświadomienie sobie po raz kolejny, że przywiązywanie się do ludzi jest co najmniej głupie...
Aww, idę spać bo dzisiaj to wszystko zaczyna mnie już śmieszyć. Jutro będzie lepsze, musi być
Dobranocki
 

 
Wszystko się ostatnio układa :3
Znalazłam cholernie sentymentalne rzeczy... Po zakończeniu znajomości z kilkoma osobami wpakowałam betki kojarzące mi się z nimi do pudła i wrzuciłam w najciemniejszy kąt mieszkania. Mama go odkopała. Niechętnie przyjęłam pod groźbą wyrzucenia wszystkiego. Mimo moich prognoz na cały dzień melancholijnych wspominek w kuchni piekąc poprawiło mi to humor. Trzeba iść do przodu, chyba najbardziej uświadomił mi to nowo poznany znajomy który nie wiedząc o całej sytuacji,ogólnie była to jego spontaniczna myśl wysłał mi wiadomość o następującej treści:
"Jesteś dziewczyną, która potrafi zjednać sobie cały świat w 5 sekund, a w 10 odrzucić go od siebie, jeżeli masz problemy ze znajomymi, a raczej to oni z Tobą, to zastanów się najpierw, czy są tego warci, jeżeli są to walcz o nich, a jeżeli nie i chociaż troszkę czujesz, że Cię te znajomości męczą, to, cóż... Nie walcz, zostaw. Let it go, jeszcze milion innych osób jest, żeby się ubiegać o znajomość z Tobą."
Po tym poczułam się lepiej i nawet widok niektórych przedmiotów przestał razić. Czuje się dużo lepiej niż jak to wszystko leżało. Coraz bardziej chce mi się żyć. Jest mi dobrze.
Z bananem na twarzy kładę się i oczekuje jutra, dobranoc
 

 
Właśnie sypie mi się dwuletni związek
Tak, dziś jest piękny dzień by umrzeć.
 

 
Przez pewien czas miałam przesyt świąteczny ale znów mnie to cieszy jak wcześniej. Aniołki, bombki, piosenki świąteczne i miliony innych rzeczy tworzących klimat...
Czas rozwiesić lampki w pokoju i zostaje tylko czekanie na śnieg :3
 

 
Zrobiło mi to dzień xD
Moja przyjaciółka doczekała się swojej "romantycznej kolacji przy świecach"
 

 
Jest pięknie, (chyba) mogło by być lepiej, ale się boje.
Bardzo boje się, krzywdzić, stracić, że to jednak będzie zła decyzja.
Posiedźmy w miejsc, najlepszy plan.
 

 
Zastanawiam się nad tatuażem.
Od razu mówię, szału nie ma. To ma być tylko maleństwo na pół centymetra przy kostce. Tylko czo to ma być....
Myślałam nad kotwicą lub gwiazdką. Jaskółka by nie wyszła. Za małe, rozlało by się a szkoda :C
Nie mogę się zdecydować a chce coś zrobić.
Kolczyki są teraz bez sensu. Za zimno, wierze przebicie i zimny kolczyk
Nosi mnie... Nosi...
 

 
Na otwarciu sezonu żeglarskiego zasypało nas gradem, przeszła burza, spalilibyśmy namiot...
Najpiękniejszy dzień
 

 
Zimno, brzydko... Ale jest kołderka i ciepła herbatka :3
Pojutrze jadę do Gliwic więc sama mordka mi się uśmiecha ^^
 

 
Trololo trzęsą mi się ręce jak staremu neptykowi xD
Najgorzej nie jestem w stanie utrzymać szklanki wody w rękach
 

 
Mimo na prawdę dobrego dnia mam jakiś taki strasznie kijowy humor...
I to taki typowo atencyjny smutek, coś mi się dzieje tylko jeszcze nie wiem co -.-
 

 
Dziś ku mojemu zaskoczeni spędziłam dzień z moim ojcem.
Było to na prawdę dziwne, myślałam, że jak zawsze pokłócimy się trzasnę drzwiami i będzie po rozmowie a jednak...
Jeszcze przed świętami obiecał mi najlepszą kawę w całym Krakowie. Hm... Miałam mieszane uczucia ale pojechaliśmy na ten rynek, objadłam się pysznymi pierogami z kurczakiem a a potem zaniemówiłam.
Zaprowadził mnie do prześlicznej kawiarni chyba na Św. Tomasza 21. Mniejszość większość nazywa się pożegnanie z Afryką i na prawdę, dumałam dziesięć minut nad samymi kawami smakowymi xD
Więcej takich dni, proszę <3